Chociaż już nie wywalczę nic w tym sezonie, to jednak liczyłem że ten DGW pozwoli mi awansować trochę w tabeli. W tej ogólnej i tych gdzie znam kilka osób z którymi się ścigam o tytuł najlepszego na koniec sezonu. Ten DGW, na sam koniec sezonu, miał spowodować że ten sezon będzie dobrze zapamiętany. Nawet teraz kiedy jeszcze zostało kilka spotkań do rozegrania to ta cała sytuacja idealnie wpisuje się w marność tego sezonu w moim wykonaniu.

Jaka sytuacja, już tłumaczę. Zamykając kompa w piątek, byłem przekonany że kliknął się sejw. Że Carroll jest na TC, że zawodnicy których kupiłem, za grube hity w liczbie -12, czekają na boisku i są gotowi aby odrabiać straty do jeszcze tych kilku gości którzy wyżej w tabeli. W sobotę, miałem jeszcze chwile zwątpienia czy Andy C na TC to dobre rozwiązanie, takie dwie godziny myślenia, kalkulowania, itp itd. Wstałem, zabrałem telefon i zaczynam się logować. Wyszło mi że chyba lepiej będzie aby to Payet był na TC. Pamiętacie jak pisałem że przeprowadzam się na wieś? Więc, Orange nie podłączył tutaj jeszcze światłowodu, lecz ledwo działające łącze o zawrotnej prędkości 1 MB. Kiedy ja próbuję się zalogować a strona się kołuje w nieskończoność, uznaje że to jest znak aby nie zmieniać nic w składzie. Zostaje tak jak było ustawione wczoraj, szkoda że tez wczoraj zużyłem cały net w telefonie, pewnie wtedy bym się przełączył na lte czy 3g a tak, telefon poszedł w kąt. Czas dla rodziny został odpalony, w końcu, teraz kiedy już nie mam czy się denerwować, wypada im poświęcić trochę więcej czasu a nie siedzieć w telefonie od rana do nocy…

Zajadasz sobie obiad, sprawdzasz pocztę a tam komentarz z bloga który informuje że spierdoliłeś po całości. Poczułem pot na skroni. Nie kurwa, to niemożliwe pomyślałem, przecież nie mogłem spierdolić tak jak Ci z @UstawLigę ! a jednak, zalogowałem się , popatrzyłem na ławkę rezerwowych

ławka dgw37

rzuciłem telefon w kąt po raz drugi, nawet nie wkurw, tylko pustka. Po chwili pierwsza myślę że i tak o uj już grałem, że może jednak Coutinho nie wyjdzie i jednak ten Hazard wejdzie z ławki. Później podobne myśli że jakiś cud się stanie i na boisko wejdzie PvA. Dziś już wiem że to się nie wydarzy, wtedy jeszcze miałem małą nadzieję na taki obrót sprawy.

Kiedy na rozgrzewce, Martial zszedł do szatni i nie zagrał nawet minuty, te nadzieje odżyły. Dopóki nie ma składów, wszytko jest możliwe. Kontuzja Martiala i brak w składzie Rashforda powoduje że Rooney nagle staje się jedynym napastnikiem w drużynie. Ej, może to jednak nie będzie taki zły GW? Nie oglądam TV, czytam na TT że United nie porywa swoją grą, jest fatalnie, czyli tak jak ostatnio zawsze. Jednak kibel, jednak Mata z bramką a Rooney z asystą. Rooney bez strzału na bramkę…tak, moje pomysły na odwrócenie sytuacji to jakieś takie głupie są. Kiedy myślałem sobie o tym, na boisku wychodziły ekipy z 1600. Źle to wyglądało przed WHU za kilka dni.

Do czasu, WHU zagrało najsłabsze spotkanie w tym sezonie? Z drużyny która miała walczyć o TOP4, zjechali na 7 miejsce. Mieli zagrać w finale FACUP, nie zagrają…teraz widzę światełko w tunelu dla Rooneya, jeżeli Gomis im bramkę strzela i tracą 4 bramki , to mój ogr może ich jeszcze pojechać! Carroll na C a nie na TC, to już wygląda lepiej. Tyle czasu myślałem którego z dwójki Payet/Carroll wystawić na C a wyszło na to że nie miało to większego znaczenie po tym pierwszym meczu.

Przy takiej kolejce, w której to Firmino( nie mam) zmienia Coutinho (mam) i strzela bramkę. Obrona United zalicza kolejnego CS, Defoe zdobywa bramkę, Vardy ma dwie na swoim koncie. Ci których sprzedałem nie tak dawno, Aguero/KDB/Sanchez zdobywają bramki, ugrałem cale 39 pkt co jest powyżej średniej??? Nie wiem co zrobiliście w tych swoich składach ale musiało być grubo.

Właśnie siedzę i knuję o #FPL. szukam drugiego, lepszego Odemwingie #dziwneprzeczucie4ever