fpl-nadruktest

Kończymy fazę grupową.

Grupa A

Sylvinho Londyn 41 – 49 FC Hollywood

Forma Sama Golda, zdobywcy Pucharu Bloga z ubiegłego sezonu, imponuje. Mamy trzecie zwycięstwo z rzędu i komplet 9 punktów. W weekend skromniej, bo tylko 49 punktów. Byłoby więcej, no ale kto o zdrowych zmysłach wystawia w pierwszym składzie Barry’ego i Amata. Sylwek, z różnicami typu Ibra, Fer, Defoe, odpada i teraz na spokojnie skupić się może na powrocie do top10k i rychłej walce z Umą.

lfcpoland 35 – 45 Unikwa Team

Drużyna Tomasza kończy fazę grupową bez dużych punktów a w weekend uległa Unikwie różnicą 10 punktów. Pomoc z Hazem, Firmino, Eriksenem i Redmondem zagrała za 7 punktów. W ataku Rondon, Ibra i trafiony kapitan Costa. Po drugiej stronie karne Siggiego i Snodgrassa co w zasadzie zamyka temat. Kolega Marcin awansował dalej, i teraz musi posprzątać Mustafiego oraz Austina.

Grupa B

Big Bad Burrito 40 -48  FC GRU WWA

Prezes niszowego Bloga FPL odnosi pierwsze grupowe zwycięstwo pokonując wraże Burrito 8 oczkami. Punkty dał Costa, zawiedli Pedro z Hazardem; Carroll zaliczył cameo a strzałem w dziesiątkę okazali się Siggy, Amat i … Mee. To wciąż za mało aby wyjść z grupy. Z pucharu odpada również menedżer Big Bad Burrito, którego 3 obrońców i bramkarz zagrali za tyle, za ile Mee Gruwwy a punkty niespodziewanie dali Ozil z Lukaku. Niestety w niewystarczającej ilości.

FC Chaos 62 – 45 Wilga Team

Chaosyci pewnie pokonuję drużynę Wilgi a obie ekipy z 6 dużymi punktami awansują i tak dalej. Kierownik FC Chaos pewnie zagrał kapitanem Costą, poprawił Holebasem, Alonso, Origim i Siggym. Dla Wilgi za cierpliwość odwdzięczył się Lukaku; Sanchez, Costa i Amat to pewny szablon. Różnice typu Pieters zawiodły a podwojony w obronie Liverpool budzi grozę w kontekście następnego hth.

Grupa C

Metallica 31 – 60 Kessel Run

Najpierw usłyszałem Sad But True kiedy punktował Holebas Jamesa. Później przestrzeń wypełniły dźwięki Master of Puppets moich solówek Sigurdssona i Snodgrassa, oraz sentymentalna słodycz Memory Remains Benteke. Sobotę zamknęły Lisy odprawiając Hetfieldowi, i jego potrojonemu MCI, czarną mszę nutkami Seek and Destroy. Koniec końców pogodził nas Nothing Else Matter Sancheza. So close, no matter how far. Couldn’t be much more from the heart. Forever trusting who we are And nothing else matters. Niedziela upłynęła pod znakiem sieczki Hardwired z Anfield Road i Wherever I May Roam Costy. Dalej awansowała kapela Kessel Run.

Cansas 54 – 38 Poultry Pate

Walczący o honor menedżer Poultry Pate poszedł na całość i rozpoczął piętnastą kolejkę od minus 8. W takich przypadkach warto trafić z transferami i opaską a tymczasem Tottenham i Kelechi zawiedli. Punkty przynajmniej dał trafiony Costa. Menedżer Cansas oddał opaskę bezpiecznie Sanchezowi a 58 (-4) punkty zapewnili Zaha, Benteke i Holebas, Reszta to już drobnica. Dalej przechodzi Cansas,

Grupa D

FC IstneCzechy 32 – 31 Lolo Jumbo

Nie no; panowie poszaleli w tej kolejce. 32 do 31, przy hitach minus 4 do minus 8. Mateusz wygrywa z ekipą Lolo Jumbo jednym oczkiem ale przez małe punkty z 6 dużymi odpada z Pucharu. Punkty dał szablon a różnice jak Vokes, Rose czy McArthur .. szkoda słów. Lolo Jumbo również wypadł nie lepiej a przed kolejnym hth sen z powiek Piotra spędzać będą Karius, Kelechi, Walker i Redmond. Hit czy nie hit?

uber boty 26 – 58 quarto

Syciciel tegorocznej edycji Pucharu Bloga do udanych nie zaliczy: 3 spotkania i 0 dużych punktów. GW15 rozpoczął niebanalnie bo od minus 12 a nowa drużyna zagrała tylko za 38 punktów. Co gorsza wypadł mu Mustafi, a i Fer woła o trasnfer. Menedżer quarto widząc -12 kolegi mógł być spokojniejszy. Wszakże zaczął tylko od minus 4 a trafił „wyłącznie” z Siggym, Holebasem, Azpim, Allen.  Jest awans, i jest drużyna na GW16.

Grupa E

Le coq sportif 38 – 55 jksjaroslaw

Hth pewnie wygrywa jedenastka Przemka i z 6 punktami przechodzi dalej. Awans zawdzięcza postawie Zahy, bramce Prodla i asyście Allena. Niszowo się zrobiło. Kolega Sebastian zgarnął czyste konta Amata i Alonso, 2 punkty Koscielnego, 0 Lovrena a na ławce zgubił się Allen. No po prostu nie poszło.

Albatrosy 47 – 57 FILAUDIO.pl

Drugą ekipą z awansem jest drużyna FILAUDIO, która z dwoma zwycięstwami przechodzi dalej. Solidne 57 punktów zapewnili Zaha, Wally, Costa, Alonso i Holebas. W drużynie na transfery czeka Austin a na wieści z szatni Friend i Can. Albatrosy z tylko jednym zwycięstwem odpadają z turnieju.

Grupa F

all men must die 61 – 69 LZS Las Vegas

Pojedynek prawie tytanów. Oba wyniki dały by rade w niemal każdym innym hth – tutaj kosa trafiła na kamień. Pomimo imponującego OR – 437 – Filip poślizgnął się w hth i z tylko jednym zwycięstwem odpada z rywalizacji. Wuchtę punktów zapewniła obrona: mamy VVD z CS i 3 punktami bonusu, Holebasa, Alonso i Francisa. Zawiodła bezpieczna opaska Hazarda – zwłaszcza w sytuacji kiedy Siggy dał 11 punktów. Ibra i Kane to opcje na środę. Dla Las Vegas pewne punkty dał kapitan Costa oraz Lukaku, Zaha i Siggy. Natomiast obrona, oprócz Fonte, rozczarowała. 73 (-4) punkty to awans oraz wysoki skok w OR.

Ci lepsi 32 – 66 FC LESZKI

Masakra. Nie dość, że menedżer Lepszych zaczął od minus 12 to jeszcze zagrał za 44 punkty. Chyba tym razem nic nie wyszło. Kolega Leszek nie zmarnował takiej okazji, pewnie zarobił 3 punkty i awansował dalej. Fajny skład ma: Mane, Zaha, Lukaku, Deeney, Shaq. Powinienem go wykuć na pamięć.

Grupa G

(L)ubek Team 39 – 61 Goodfellas

3 zwycięstwa Goodfellas i pewny awans do dalszej rundy. Jak to się robi wśród Chłopców z Ferajny? Wystawiasz Siggiego, czekasz na bramkę Walcotta, cieszysz się z 2 asyst Holebasa i liczysz punkty Amata. Po drugiej stronie na bramce Bravo, w obronie Clyne i Monreal i przynajmniej trafiony kapitan Costa. Niszowy akcent to również Walcott.

Nowy Targ F.C 80 – 58 FC Podwórkowcy

Rynkowy potentat i magnat Dragon rozbił Rataja. 80 punktów, awans na 108 w miejsce w OR i pierwsze miejsce w Polsce. I dalej w Pucharze Bloga. Za taką ofensywą stoją zaciężne pułki Walcotta, Zahy, Antonio i Lukaku oraz dzielny kapitan Costa. Wodzu prowadź. Rataj walczył dzielnie – wystawił Siggiego, Lukaku ale Karius, Walker i Firmino odpieprzyli sabotaż. Lżejszy o puchar, Rataj powalczy o top1000.

Grupa H

PolskaNo1 42 – 36 Aston Villa Returns!

Awans wygrywają nasi. Polska husaria no1 nieznacznie pokonuje jedenastkę AVL i przechodzi dalej. Na 42 punkty złożył się hit, Costa i Holebas. Reszta to nasza, klasyczna bryndza. U Łukasza zapunktował dwóch zawodników: Snoddy, co dawało nadzieję na dobrą kolejkę, oraz Valencia. aha, i Holebas ale panowie go mieli oboje. Zapraszamy do powrotu za rok.

Gramy Swoje 50 – 51 Fergi Time

Menedżer Gramy Swoje zagrał AOA -w zasadzie przez Cana zmarnował – a pojedynek przegrał o włos. O jeden punkt. To był pojedynek Sanchez vs Walcott i kilku różnic w obronie. Fajnie to wyglądało po stronie Mateusza: w obronie Fonte, w pomocy Mane a w ataku kapitan Costa. Pomimo porażki Gramy Swoje przechodzi dalej a Janmaat i Barragan to ciekawe nisze nisz. O Canie, Pietersie czy Kingsleyu nawet nie wspominam – Michał ma nad czym myśleć do jutra.

Już jutro grają:

FC HollywoodPolskaNo1

quarto jksjaroslaw

Kessel Run FC LESZKI

Wilga TeamGoodfellas

Cansas LZS Las Vegas

FC Chaos Nowy Targ F.C

Unikwa TeamGramy Swoje

Lolo JumboFILAUDIO.pl

 

 

 

 

Sprawdź

Oczekiwania przed GW6

Kolejka na setkę. …