Nowy wpis Akademii.

Prywatnie nic nie mam do dziesiątek Rate My Team (RMT), które co roku przed GW1 zalewają bloga. Działamy wszakże misyjnie. Z drugiej strony niejeden z was narzeka i ostentacyjnie odpuszcza lekturę kilkuset komentarzy z RMT. Wszystkim początkującym jako kompromis, proponuję krótką lekturę dziesięciu rad, które pozwolą wyeliminować najpopularniejsze błędy pierwszych RMT.

1. Wybraliście 15 zawodników. Każdy z nich musi mieć miejsce w podstawowym składzie własnej drużyny. Odpuszczamy rezerwowych obrońców 4.0 bo akurat dopinają budżet. Uważamy na nowe, niesprawdzone w pre-seasonie nazwiska.

2. Za silna ławka. Przy 2-3 klasowych obrońcach pozostali powinni być rotującą taniochą. Piąty pomocnik to rezerwa z zakresu 4.5 – 5.0 gdyż rotowanie pomiędzy 4 a 5 slotem pomocy najczęściej się kończy punktami na ławce. Wyjątkiem może tu być założona z premedytacją taktyka 3 – 5- 2. I ponownie, na ławce nie ma miejsca dla anonimowego obrońcy za 4.0. Wymiana takiego słupa kosztować będzie zawsze cenny transfer.

3. Ignorowanie rotacji. Przed GW1 wypada odnaleźć rotującą parę obrońców, ewentualnie trójkę. Wypada rozważyć rotację 3 budżetowego napastnika z 5 pomocnikiem bo ustawienie 3-5-2 również daje radę.

4. Konsekwencja z wyborem bramkarza. Do wybory mamy trzy opcje: Drogi GK 5.5 i mięso armatnie 4.0; budżetowy GK 4.5 i drugi GK tej samej drużyny za 4.0; rotacja dwóch budżetowych GK 4.5.

5. Brak balansu w składzie. Przy początkowych 100 milionach budżetu musicie umiejętnie rozłożyć wartości poszczególnych zawodników. Dopuszczalny jest atak power 3 – trójka drogich, klasowych napastników – nie gramy natomiast piątką drogich obrońców albo przepakowaną drogą pomocą na czterech slotach.

6. Za drogi obrońca przy tańszej, i często lepszej budżetowej opcji z tego samego zespołu. Zestawienie prawdopodobnej ceny 7.0 za Alonso z jego pozycją na boisku akurat ma sens, ale w wielu przypadkach warto poszukać tańszej opcji w obronie danej drużyny, np Trippier 5.5 > Alderweireld 6.0.

7. Hipsteria. Różnica w składzie to +1 do lansu na czacie. To dowód na obeznanie z Premier League i precyzyjną analizę składów beniaminków. +2, albo nawet +3 na starcie, to fantastyczny przyczynek do wczesnej dzikiej karty.

8. Brak kapitana na trudne kolejki. Kane; Aguero; Sanchez – w składzie musi znaleźć się pewniak pod opaskę na trudny wyjazd.

9. Syndrom Cohade. Kibicujemy swoim ale bez przesady. Potrojenie Manchesteru United tylko ze względu na za małą od lat, wypłowiałą klubową koszulkę nie ma sensu. Podobnie to widzę gdy mowa o sentymencie i patriotyzmie. Sentyment to można czuć do byłej dziewczyny, do niewinnych czasów dzieciństwa, słodkiego smaku pierwszego jabola lub dźwięków dobranocki. W FPL sentyment jest młyńskim kołem na szyi. Priorytetem musi być analiza kalendarza, forma, pre-season a wybór na zasadzie: lubię, szanuję, dobrze wspominam, Polak lub „pięć lat temu dał mi dużo punktów”  zazwyczaj kończy się źle. Gołe nazwiska punktów nie dają.

10. Fakty i mity. Kane nie strzela bramek w sierpniu; Guardiola będzie rotować de Bruynem; Baines ma karne; Pochettino rotuje bocznymi; Silva to szklanka; Malone to dzik na wahadle. To wszystko prawda, ale sezon sezonowi nie równy.

I na koniec; zaufajcie sobie i swoim wyborom. Bądźcie oryginalnie – nie kopiujcie szablonów. Admini bloga oraz stali bywalcy stoją blisko obok alfy i omegi ale nie wykupili abonamentu na wszechwiedzę.

Sprawdź

FantasyPL.pl GW17 2017

Drużyna na środek tygodnia. Wybory proste i oczywiste…bo przecież FPL grą prostą i o…